Fejsbookowe impresje na temat Konkursu Chopinowskiego (który jeszcze trwa…)…

Poniżej, zrzut wpisów z FB. Taka to narracja, a niech zostaną wrzucone na blogową tablicę:

  1. Muzyka konkurujących wykonawców towarzyszy mi praktycznie cały czas. Z ciekawością czekałem na dzisiejszą popołudniową sesję. Młodziutka Natalie Schwamová, pomimo drobiazgów, zachwyciła mnie bezpretensjonalnością i lekkością. To miło bawić się grą na fortepianie. Świetnie, ale jednak nie na miarę swoich możliwości, zagrał Dmitry Shishkin. Myślę, że zgubiła go pewność siebie. Wieczorem rewelacyjnie zagrali Rikono Takeda i Alexei Tartakovsky. Co za uczta! Jutro czekam na naszego Andrzeja Wiercińskiego.
  2. Na dobranoc szarlatan i geniusz jednocześnie, który jeśli nadal tak będzie dżezował Chopina to będzie niezły cyrk. Ivo i Gienek w jednym. Czapki z głów. Niektóre fragmenty jego recitalu wywołały u mnie salwę śmiechu. Geniusz i tyle, ale po III etapie wywalą go z wielkim hukiem. Uwielbiam Chopina! Na dobranoc szarlatan i geniusz jednocześnie, który jeśli nadal tak będzie dżezował Chopina to będzie niezły cyrk. Ivo i Gienek w jednym. Czapki z głów. Niektóre fragmenty jego recitalu wywołały u mnie salwę śmiechu. Geniusz i tyle, ale po III etapie wywalą go z wielkim hukiem. Uwielbiam Chopina!
  3. Hurrrraaaaaaaa…z mojej kwalifikacyjnej 30 do II etapu konkursu awansowała aż 20 (pianistek i pianistów). Niektórzy zaskoczyli mnie in plus inni lekko rozczarowali. Ważne, że grają w kolejnym etapie. Oczywiście odkryłem także kilka nowych fascynujących talentów. Bardzo żal mi młodej Czeszki. Będzie jeszcze czas. Dwóch szaleńców – Oloooooo Hansen i szalony Łotysz grają dalej…nie mogło być inaczej. Trzymam kciuki i czekam na piątek!
    P.S.
    Wszystkie moje polskie „typy” grają dalej…niestety w I etapie nie było brylantowo.
  4. Dwie ostatnie części sonaty…wyższa szkoła jazdy…II etap w toku. Ze względów służbowych odsłuchy nocne-netowe.
  5. Z „mojej” ekipy, w III etapie zagra 10. Na zakwalifikowaną 20 to ciągle dobry wynik. W miarę upływu konkursowego czasu stwierdzam, że poziom jest naprawdę wysoki. U wielu pianistów widzę ten fascynujący błysk, który daje wiele audio-satysfakcji. Trzymam kciuki.
    Z polskiej grupy, ze startujących 15 pianistów, do III etapu zakwalifikowało się 3 Panów. Z tej trójki trafiłem dwóch -p. Krupińskiego i p. Nehringa. Nie typowałem, p. Książka, którego gry nadal do końca nie jestem w stanie docenić (eksperci się rozpływają, ja nie). Co ważne, po II etapie, stwierdzam, że u polskich pianistów jest potencjał na finał (zwłaszcza u p. Nehringa, aj pięknie:-)). Co do reszty jestem konsekwentny. Te same typy. Kciuki trzymam mocno. Aimi, Dmitry, Charles Richard…i po ostatnim występie Szymon. Jeśli przeanalizować resztę „mojej” grupy, to Chorwat trochę rozczarował, a Ukrainka ciągle zasłania się etiudami, które zna świetnie.
    P.S.
    Szalony Łotysz zachwyca techniką i wyczuciem, ale nadal słyszę u niego elementy lekko fiksujące. Może selebritiSzopen też jest ciekawy? Na pewno jest, ale tylko na III etap lub na rozczarowanie w finale (mimo wszystko kibicuję, bo to oryginał wspaniały, ale nie zwycięzca). Podsumowując, co za poziom. Wspaniale!
    P.S.2
    Co to się będzie działo w kolejnym etapie… Czekam na moją ulubioną Sonatę h-moll op. 58, którą znam na pamięć. To będzie test!
    Muzyka jest wspaniała!!! Dobrej nocy!
  6. Muszę, w trakcie III etapu, zabrać głos. Aimi, wczoraj, zagrała perfekcyjnie do granic absurdu. Porywa, ale stoczyłem w jej obronie dyskusję na temat azjatyckiej robotyki…nie sposób wytłumaczyć. Niektóre frazy przerażają techniką. Wiem to. Co ciekawe wydaje się, że ona to czuje, ale czy na pewno. Jeśli można się tak wyuczyć, to byłby koniec Chopina. Bez względu na dyskurs post-wykonaniowy, słucha się tego wspaniale. Kandydatka na podium (II i III etap perfekcja absolutna). Mazurki…nie do końca przekonują.
    Koreańczycy nie zrozumieli…tyle w temacie, a szkoda, potencjał był…
    POLACY! Coś niesamowitego. Jeszcze chwilę temu nie uwierzyłbym, jeśli ktoś typowałby Polaków do zwycięstwa w konkursie. Teraz jestem przekonany, że p. Książek może zgarnąć nagrodę za mazurki (nadal upieram się, że to nie zwycięzca), natomiast p. Szymon Nehring właśnie włączył się do rywalizacji o I miejsce. To miłe, że w ostatnim etapie będę mógł kibicować Polakowi (zaraz, werdykt jeszcze nie zapadł…).
    Jutro z pewnością świetnie zagra Kanadyjczyk i Rosjanin (to też będą kandydaci do zwycięstwa).
    P.S.
    Pan extra-jazzy-G. O. z Łotwy popełnił dzisiaj spektakularne samobójstwo, grając statycznie sonatę. Szołmenowi nie uchodzi. Do finału wejść nie powinien, ale pewnie wejdzie, bo chyba musi. Wszyscy go kochają, bo to fantastyczny pianista, ale nie na konkursy. Jak przyjedzie do Dusznik, to będę osobiście bił brawo na stojąco, jednak nie teraz.
    Podsumowując: Aimi – coś niesamowitego, aż wbrew naturze! Krzysztof – zwracam honor…piękne mazurki. Szymon – wspaniale!
    W załączeniu: Aimi i Szymon…przepięknie…
  7. No to mamy finał. Moja ekipa będzie godnie reprezentowana. Na 10 trafiłem 6! Warto słuchać Chopina. Nie trzeba być ekspertem, nie trzeba używać profesjonalizmów, żeby cieszyć się cudowną romantyczną muzyką! Cieszę się, że moja pasja słuchania i inwestowania w wykonawstwo Chopina skutkuje „dobrym nosem”. W kwietniu były kwalifikacje. Poświęciłem sporo czasu, aby przesłuchać ponad 80 wykonań kwalifikacyjnych. Moja „szort-lista” będzie grała wspaniałe koncerty w finale.
    Aimi, Charles-Richard, Dmitry to były dla mnie pewne typy. Cieszę się z Aljošy, na którego od początku stawiałem (pomimo gradu krytyki). To taki radosny Chopin, bezpretensjonalny i cudowny. Szymon to niesamowite odkrycie. Rozwija się w trakcie konkursu i jestem przekonany, że błyśnie w finale. Do tego wytrwał Seong-Jin Cho.
    Spoza mojej listy, krótki komentarz:
    Kate Liu – czuje Chopina niesamowicie. Przeoczyłem ją, ale w finale nie odpuści. Bawi się Chopinem. Gratulacje.
    Eric Lu – nie przekonuje mnie. Po prostu. Wygrał wprawdzie konkurs w Miami, ale dla mnie gra bez polotu. Najsłabszy element finału, chociaż ma swoich admiratorów.
    Yike (Tony) Yang. Co On dzisiaj wykonał podczas swojego recitalu. To niesamowite, wspaniałe! Ten chłopak nie ma jeszcze 17 lat. Będę obserwował rozwój kariery. Jak on grał sonatę….prodigy!
    Na koniec Georgijs Osokins. Celebryta fortepianu. W każdym finale powinien taki być i jest. Ciekawe, czy obrazi się jak zajmie dopiero 6 miejsce w finale.
    Konkursy powinny być co kwartał!
    Czekam na finał!
  8. Narodziny Gwiazdy. Niesamowite…
  9. Dobiega końca ostatni etap Konkursu. Pomimo, że dzisiaj zagra jeszcze 3 pianistów, to myślę, że właściwie już wszystko jest jasne.
    Gratulacje można składać Amerykance Kate Liu. To prawdziwe objawienie tego Konkursu. Koncert na finał zagrała z takim polotem, wręcz ekstatycznie, iż nie sposób go komentować. Transcendencja…jakie przeciąganie dźwięków, zakrzywia czasoprzestrzeń. Coś niesamowitego. Powalczyć z nią może jedynie grający dzisiaj Charles Richard-Hamelin. Zobaczymy.
    Dotychczas rozczarowali Aljoša Jurinić (zbyt wiele błędów jak na finał, chociaż urocze momenty) oraz Eric Lu (nadal nie rozumiem gry tego młodego pianisty – kompletnie mijał się z chopinowskim przesłaniem koncertu).
    Jestem zafascynowany techniką Aimi Kobayashi oraz Seong-Jin Cho (to takie azjatyckie, brylantowe, perfekcyjne granie), jednak nie oni zdobędą złoto.
    Na dzisiaj zostają jeszcze perfekcyjny Dmitry Shishkin oraz Yike (Tony) Yang, a także wspomniany już Charles Richard-Hamelin.
    Na koniec prawdziwe odkrycie – Szymon Nehring – Pianist z Polski, grający romantycznie, dojrzale i emocjonalnie (zasługuje na „pudło”) oraz reprezentujący Łotwę Mr. extra-jazzy.G.O, czyli konkursowa gwiazda. Pianista wspaniały, ale interpretujący Chopina w sposób, który nie będzie strawny dla jurorów. Pomimo tego, pianista genialny (dla mnie dopiero miejsce 6). Tylko czekać na występy w Polsce, najlepiej z trochę późniejszym, niż romantyczny, repertuarem.

    Ja już swoje typy mam . Czekam na ostatni wieczór występów. Co to za wspaniały czas!
    Moja „trojka” (czyli koncert własnych życzeń):
    1. Kate Liu
    2. Charles Richard-Hamelin (mam nadzieję, że z koncertem da radę)
    3. Szymon Nehring (miejsce 2 i 3 mogą występować zamiennie;-)
    Jeśli będzie inaczej, też nie będę się gniewał, ponieważ w „10” gra wielu rewelacyjnych pianistów.

Dodaj komentarz