Co nas czeka…

ladek-zdroj-popr.pngCo nas czeka w Lądku-Zdroju w roku 2017? Trudno przewidzieć z całkowitą pewnością, ale oczywiście można pokusić się o prognozowanie. Prognoza będzie tyleż uzasadniona, ileż poparta wydarzeniami z roku 2016, które często uznać można z iskrę, czy też czynnik sprawczy potencjalnych ruchów w najbliższej przyszłości. Z rzeczy ważnych odnotować trzeba plan budowy przedszkola z oddziałem żłobkowym. Na projekt, nasz magistrat pozyskał kwotę ponad 4 mln zł. To sporo. Oczywiście podczas kuluarowych dyskusji pojawiają się pytania, czy gminę stać na tak drogie przedszkole, jednak Rada Miejska nie miała większych wątpliwości i dała p.Burmistrzowi „zielone światło” do realizacji zadania. Nie ma się co dziwić, miliony piechotą nie chodzą. Trzeba je brać i przystąpić do pracy. Czasu na podjęcie i zakończenie tak dużej inwestycji nie będzie zbyt wiele. Malkontentom, którzy negują pomysł budowy przedszkola polecam wizytę w obecnym budynku przedszkolnym. To załatwi wszystko. Oczywiście zawsze można taniej, zawsze można inaczej i być może lepiej, ale pieniądze, zwłaszcza ze źródeł zewnętrznych, nie śmierdzą. Cieszmy się z tak dużej inwestycji.

Kolejne wielkie nadzieje wiążemy z możliwością wykonania na terenie gminy odwiertu badawczego, który w przyszłości dałby możliwość wykorzystania energii cieplnej skał. Jest to na ten moment jeszcze melodia przyszłości, ale trzeba zaznaczyć, iż gmina zrobiła wszystko, aby spróbować sięgnąć po gigantyczne środki z NFOŚ. Szczęśliwie, geotermia jest jednym z priorytetów w Funduszu, szeroko promowanym nawet w ogólnokrajowych mediach. Praca została wykonana, teraz trzeba czekać na efekty.  Trzymamy kciuki. Tematem jesteśmy wszyscy żywo zainteresowani. Trzeba walczyć. Zaczęliśmy już dawno. Oby się udało. Pieniądze, zwłaszcza tak duże i nie obwarowane wieloma drastycznymi warunkami, również nie śmierdzą.

Lądeckie zabytki. Tutaj mamy problem, ponieważ dotychczas nie działo się w tej materii zbyt wiele. Wielokrotne zapewnienia o remoncie kamienic na Rynku, na razie pozostają w sferze pobożnych życzeń, chociaż mamy zapewnienia, iż poczynione zostaną wszelkie starania, aby poprawiać ich estetykę. Trzeba sięgać po fundusze zewnętrzne. Bez tego ani rusz. „Czka się” nam piękny, „kameralny” zabytek sztuki sepulkralnej – kaplica rodziny von Schutter na cmentarzu komunalnym. Tak niewiele trzeba, aby ją uratować. Są chętni do wolontariatu. Dzięki zaangażowaniu p.Krystiana Takuridisa, lądeckiego historyka, udało się częściowo uporządkować stare nagrobki na cmentarzu. Ma w tym względzie ogromne doświadczenie. Ocalił już wiele mogił na Kresach Wschodnich. U nas też chce. Staram się mu nieudolnie pomagać. Jest zdeterminowany i mobilizuje nas cały czas. Chcielibyśmy przeprowadzić kwestę na ten cel. Liczymy na pomoc. Będę temat konsultował w UM. Kaplica, w której spoczywa Sophie von Schutter jest wyjątkowa. Krystian trzyma rękę na pulsie. Wykonał kwerendy. Działa cały czas. Teraz piłka po naszej stronie.

Woda. Dyrektor ZBK zadbał, żeby mieszkańcy nie musieli płacić za nią „kokosów”. Lądczan nie stać na wielkie podwyżki. W „nagrodę” ZBK zapewne straci lasy komunalne. Pisma w sprawie opinii o odebranie ich zakładowi przesłane zostały do właściwych organów. Walczyłem na komisjach, aby rada nie podejmowała pochopnych decyzji bez stosownych opinii prawnych. Czekamy więc na nie. Burmistrzowi, czego nie ukrywa, zależy na przejęciu lasów komunalnych. Dyrekcji ZBK raczej mniej. To zapewne być albo nie być dla ZBK. Na razie proces został zatrzymany. Nie bez nerwów.

Co do problemu wody w gminie, to nadal istnieje. Od początku kadencji.

Oczyszczalnia. Na razie zbyt mało szczegółów. PPP. Ciekawe to. Czekamy na rozwój sytuacji.

Po podpisaniu ustawy przygotowanej w gabinecie p. Minister Anny Zalewskiej przez Prezydenta RP Andrzeja Dudę, konieczne jest uporządkowanie sytuacji dot. oświaty w gminie. Rada decyzję podejmie. Czekamy na „szkielety” uchwał. Jest kilka opcji. Każda niesie ze sobą ogromny bagaż emocji. To naturalne. Ja wizję mam, ale radnych jest 15. Trzeba będzie lada moment podjąć decyzję. Dotychczas osobiście odwiedzałem szkoły, zbierałem dane statystyczne, organizowałem spotkania z rodzicami dzieci i dyrektorami szkół. To nie koniec spotkań. Nic o Was, bez Was. Nie zmienia to faktu, że decyzje mogą nieść ze sobą pewien „koszt społeczny”. Liczymy na współpracę z p. Burmistrzem i pionem edukacyjnym w UM. Nikt nie może umywać rąk. Ja na pewno nie zamierzam. Wszyscy radni również. To nasza rola.

Pensja p. Burmistrza. Od nowego roku będzie wyższa. Rada nie miała wątpliwości. Ja miałem, czego wyraz dałem na ostatniej sesji. Poparła mnie także radna Krystyna Panuś. Tylko. Cóż, nie chodziło mi o wysokość gratyfikacji, ale o zasady. Pamiętamy deklaracje wyborcze.W tym wypadku altruizm równa się populizm. Tłumaczyłem to na sesji. Jestem zasadniczy. Nie każdy lubi tę cechę. Dla mnie jest jedną z najważniejszych. Trzeba brać odpowiedzialność za słowa. Moje były analizowane wnikliwie i cytowane często na sesjach. Postanowiłem też przypomnieć deklaracje wyborcze p. Burmistrza. Zwłaszcza te, które były mocnymi argumentami w  kampanii wyborczej. Dla uzupełnienia dodam, że wysokość pensji przegłosowano przy niepełnym składzie rady (swoją nieobecność już dużo wcześniej zgłaszali: radna K. Mazurkiewicz i Tomasz Barański. J. Zawadzki również nie mógł dotrzeć…Żal nie wykorzystać takiej okazji).

Infrastruktura drogowa na terenie gminy, zwłaszcza powiatowa i wojewódzka, to spory problem. Na ostatnią, grudniową sesję zaprosiłem przedstawicieli Starostwa Powiatowego w Kłodzku. Chcieliśmy usłyszeć chociażby niewielkie deklaracje odnośnie naszej gminy, które rozbudzą nadzieje.  Tak, wiemy; powiat mały nie jest, ale my bronimy naszego podwórka. Czy to coś da? Rada zawsze wspierała działania Starostwa, nawet jeśli trzeba było wyasygnować  środki „extra” z budżetu gminy. Zawsze było w tej kwestii pełne zrozumienie. Dotychczas, trzeba przyznać, „szału nie ma”. Nawet jeśli chodzi o zimowe utrzymanie dróg. ZBK stawał zawsze na wysokości zadania, chociaż nie musiał, ba, nawet nie powinien. Wbrew interesowi zakładu, jego pracownicy dbali o utrzymanie dróg. To aż dziwne, że ZBK posądzany jest o wszystko co najgorsze w Lądku. To bardzo niesprawiedliwe! Trzeba powiedzieć jasno, że pracownicy ZBK wykonują kawał dobrej, a niezbyt wdzięcznej roboty. Doceńmy to! Gratyfikacji finansowej nie ma tam wielkiej. To są nasi mieszkańcy, zatrudnieni przez nasz zakład budżetowy.

Dom Zdrojowy, muszla koncertowa, ratusz..też czekają. Targowisko również. Z handlowcami jesteśmy z Jankiem Zawadzkim w stałym kontakcie. To także ciężko pracujący ludzie. Od wiceburmitsrza Grzegorza Szczygła otrzymałem informację, że zmiany wizerunku targowiska na pewno będą służyć i mieszkańcom, i pracującym na nim handlarzom. Dziękuję za wyczerpujące informacje. Sytuacja jest rozwojowa. Jestem na bieżąco informowany o sprawie przez pion urzędu. To cieszy.

Gdybym chciał pisać o wszystkich problemach zgłaszanych na moich dyżurach w biurze Rady Miejskiej, brakło by czasu. Nikt nie mówił, że będzie lekko. Kontakty z ludźmi to, pomimo zgłaszanych, realnych problemów, najlepsza część pracy w RM. Dla tych zwykłych kontaktów, naprawdę warto. Ogromne doświadczenie.

Podsumowując. Mamy już wozy strażackie, witacze, wiaty przystankowe, imprezy kulturalne (Panie dyrektorze – jest Pan darem dla CKiR i  naszego miasta), nowe materiały promocyjne i nową gminę partnerską. Co będziemy mieć jeszcze? Time is tickin’ away…

Dodaj komentarz