W Nowy Rok wchodzę w szampańskim iście nastroju. Tour Polanica – Duszniki, wspaniała zabawa, pyszne jedzenie i genialne towarzystwo. W pierwszym dniu stycznia 2017 r. oddaję cesarzowi co cesarskie ( w tm wypadku jest nim chyba Bachus, któremu winny byłem dobrą taneczną zabawę i wywiązałem się;-), a oczywiście Szefowi, to co należy się Szefowi (czyli missę w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego).
Zabawa była sugarfree! Sukces!
W Nowym 2017 Roku życzę Wszystkim, tradycyjnie, błogosławieństwa Bożego, radości i szału wszelkich kontrolowanych lub niekontrolowanych uniesień. Otaczajmy się dobrymi ludźmi! Niczego sobie nie obiecujmy. Po prostu zróbmy to! Teraz;-).