Blade

Ostatnie komisje Rady Miejskiej oraz kwietniowa sesja pozwalają mi z coraz większym niepokojem patrzeć na perspektywę rozwoju naszej gminy.

Nie dość, że nie widać na horyzoncie środków pozyskanych na infrastrukturę drogową, o czym mówi się już od pewnego czasu, to na naszych oczach padają sztandarowe projekty Burmistrza komunikowane szumnie już w poprzednich miesiącach. Na ostatniej sesji dowiedzieliśmy się, że wycofany został projekt dot. rewitalizacji Domu Zdrojowego. Pan Burmistrz zdecydował się wycofać projekt kilka dni temu. Dlaczegóż to projekt, który miał IMG_5072stanowić oczko w głowie nowej władzy zasili najpewniej podzbiór z niespełnionymi marzeniami? A to ze względu na fakt, iż nie uzyskał wymaganych wskaźników efektu transgraniczności. Wynika z tego, że został po prostu źle przygotowany, albo źle oszacowano potencjalne źródło środków. Pierwotnie tzw. fiszka projektowa miała być oceniona dopiero w maju, ale już teraz, dzięki uprzejmości p. Burmistrza, wiemy  że projekt trafił do kosza. Potencjalnym ratunkiem dla Domu Zdrojowego może być projekt sfinansowany ze środków RPO, ale to już całkowicie nowy rozdział i zupełnie inne środki. Krótko mówiąc sztandarowy projekt okazał się klapą:-(. Pomysłem pocieszenia ma być możliwość wymiany gruntów między gminą a uzdrowiskiem. Gmina zaoferowałaby teren w okolicy źródełka Chrobrego, uzdrowisko zaś teren z amfiteatrem. Szczegółów, póki co nie znamy, ale byłaby to pewnie forma „protezy”, która ma zastąpić pogrzebany plan wielkiej inwestycji z Domem Zdrojowym w centrum. Inwestycji in spe.

Co z przedszkolem? Radni próbowali podczas ostatnich obrad  wydobyć od Burmistrza informacje: gdzie, na jaką kwotę i z jakiego priorytetu programu środków pomocowych pozyskamy pieniądze na ten cel. Wniosek został już podobno złożony. Niestety, p. Burmistrz nie zdecydował się zaspokoić ciekawości radnych. Stanie się to w trybie 14 dni w wersji papierowej. Ciekawe…tutaj również niestety optymistą nie jestem.

Co z potencjalną inwestycją ze stacją PKP. Na razie cicho, ale to nie dziwi. Projekt dopiero co się urodził, więc jest czas. Tak na marginesie, ciekaw jestem czy do ewentualnej aplikacji włączony zostanie pomysł promocji wołowinowego biznesu, o którym usłyszeliśmy na poprzedniej sesji. Poczekamy, zobaczymy.

Na sesji pytano także o utrzymanie dróg powiatowych. Nie jest tajemnicą, że biedny lądecki ZBK musiał stawać na wysokości zadania utrzymując drogi nienależące gminy. Nakład pracy trzeba będzie pewnie potraktować jako dodatkowy koszt. Usługa i praca ludzi z ZBK nie zyska finansowego pokrycia. Cóż, pracę wykonano i co z tego. Pracownicy ZBK dadzą radę. A kto zapłaci? Na pytanie wiceprzewodniczącego J. Sosny dot. utrzymania dróg powiatowych, pan Burmistrz odpowiedział, że ustosunkuje się do pytania na piśmie w ciągu 14 dni. To taka nowa, świecka sesyjna tradycja, oczywiście stanowiąca prawo Burmistrza. Czekamy zatem do początku maja na odpowiedź.

Co dalej? Szumna klapa sprawy zgłoszonej przez Burmistrza w zeszłym roku na Policję w Wydziale ds. Przestępstw Gospodarczych Komendy Powiatowej, która po etapie prokuratorskiego postępowania miała znaleźć spektakularny finał w sądzie. Cały zeszły rok nasz Włodarz komunikował nam, jakie to zaniedbania pozostawili jego poprzednicy. Chodzi oczywiście o lądecko-strońską spółkę Międzygminny Zakład Gospodarki Odpadami, która okazała się niestety niewypałem. Pan Burmistrz oddał sprawę do prokuratury i …prokuratura sprawę umorzyła. Z uzasadnieniem umorzenia Radni zostaną zapoznani w terminie późniejszym. W kontekście decyzji prokuratury, uzasadnienie nie ma większego znaczenia. Cała sprawa to, jak widać puszczona w zeszłym roku „para w gwizdek” i utrata energii. Klasyczna wydmuszka, która służyła za tarczę. Przecież zawsze łatwiej skupiać się na przeszłości. Do czasu. Energię można było spożytkować na pchanie gminy do przodu, nie zaś „babranie się” w minionej kadencji i ciągłej ocenie poprzednika.

Pomału przechodzimy do tematu wody. Na razie zimnej. Jak doskonale wiemy w zeszłym roku gmina borykała się z ogromnymi problemami dot. gospodarki wodnej. Sytuacja hydrologiczna była na tyle trudna, że musieliśmy kupować wodę ze Stronia Śląskiego. Również OSP musiała dowozić wodę beczkowozami do naszych gminnych wsi. Z tego też powodu, wraz z grupą radnych, opracowaliśmy projekt uchwały dot. dofinansowania inwestycji budowy nowych studni. Tutaj, jak się okazało, nastąpił zgrzyt między intencjami radnych a metodą jaką p. Burmistrz planuje podzielić zabezpieczone w budżecie pieniądze. Intencją radnych było przyznanie poszczególnym wnioskodawcom do 4 tys. zł na pojedynczą inwestycję, stąd też w treści uchwały zastrzegliśmy, że jednym z kryteriów przyznawania pieniędzy będzie kolejność zgłoszeń (ze względu na ograniczone środki). Część mieszkańców naszych wsi ma naprawdę realny problem z dostępem do wody, dlatego dofinansowanie w kwocie 4 tys. byłoby dla nich zbawienne, tym bardziej, że nie każdy dysponuje zasobnym portfelem. Pan Burmistrz zdecyduje się najpewniej  (z tego co zasugerował na sesji) podzielić środki równo na wszystkie osoby aplikujące. Ze względu na fakt, iż będą to realnie małe kwoty, przypuszczam że spora część aplikujących zdecyduje się na rezygnację z dotacji. Takie sygnały od mieszkańców już do mnie dochodzą. Cóż, wtedy uchwała okaże się bardzo mało efektywna. Prawo Burmistrza.

Szczęśliwie, na skutek opadów poprawiła się mocno sytuacja wodna gminy i korzystamy już z własnych zasobów. Nie zmienia to faktu, że trzeba zadbać o ujęcia właśnie teraz, kiedy jest dobrze, ażeby później nie obudzić się z ręką w nocniku. Z deklaracji dyrektora ZBK wynika, że w Kątach Bystrzyckich wykopana zostanie studnia, natomiast w Lądku wracamy do tematu ujęcia wody w okolicy Alei Marzeń. Prace prowadzone będą tam do października bieżącego roku i mają kosztować ok. 100 tys. zł. Może te zabiegi rozwiążą nasze problemy. To bardzo istotne dla sprawnego funkcjonowania gminy.

Na koniec powrót do słynnej spółki geotermalnej, o której wstępnie pisałem już jakiś czas temu. Na zaproszenie p. Burmistrza, na ostatniej sesji gościliśmy specjalistów z Wrocławia, którzy przyjechali poszerzyć naszą wiedzę w zakresie geotermii i odnawialnych źródeł energii. Na sesji zaprezentowano prelekcją dot. możliwości, a właściwie konieczności założenia spółki celowej prawa handlowego emitującej obligacje przychodowe, która dzięki wodom termalnym ogrzewałaby naszą gminę. Zachęcam do obejrzenia tego wystąpienia w internecie. Czy gmina jest gotowa aż na tak wielkie wyzwanie. Jak poinformował nas jeden z prelegentów, dziwi się dlaczego gminy nie korzystają z tej niesamowitej możliwości. Ja jakoś się nie dziwię. Gmina nie może sobie poradzić z przekształceniem ZBK. Co by to dopiero było, gdybyśmy podjęli się karkołomnego zadania geotermalnego obarczonego gigantycznym ryzykiem. Trzeba umieć mierzyć siły na zamiary.

Właśnie, już na samym początku powinienem napisać, że mydlana opera pod nazwą „Spółka ZBK” trwa nadal. Wola porozumienia ze związkami zawodowymi jest po stronie urzędu jakoś dziwnie słaba. Podobno ma się to zmienić w najbliższych tygodniach. Zobaczymy. Przekształcenie ZBK – Episode 3 nadciąga…

Wszystkie te plany są jakieś blade…

2 komentarze Dodaj własny

  1. Stefan's awatar Stefan pisze:

    Czytając powyższą relację mam mieszane uczucia. Z jednej strony trzeba się cieszyć, że Przewodniczący Rady informuje mieszkańców o sytuacji w Gminie, nawet o sprawach trudnych.
    Ale z drugiej strony, widać, że nasza Gmina raczej stoi w miejscu. Nie rozwija się, nie są pozyskiwane środki, nie zachodzą pozytywne zmiany. A to bardzo źle!
    Dlatego jestem ciekawy co Pan i inni Radni zamierzacie robić?
    Przepraszam za bezpośredniość, ale nie możecie Państwo patrzeć obojętnie na zaistniałą sytuację. Jako Radni, macie swoje obowiązki i zobowiązanie względem mieszkańców.
    Pytanie więc, co zrobicie, by sprawy Gminy zaczęły zmierzać w dobrym kierunku?

    Polubione przez 1 osoba

    1. Bardzo cenię sobie bezpośredniość:-). Jako radni na pewno nie chcemy jedynie przyglądać się polityce prowadzonej przez Burmistrza. Dlatego też staram się w miarę szczegółowo informować naszych mieszkańców, co dzieje się w gminie. Przykro mi to stwierdzić, ale niestety radni mają bardzo zawężone pole działania, jeśli chodzi o materię, o której Pan pisze. Pozyskiwanie środków zewnętrznych, które jak wiemy, w naszych obecnych realiach, jest absolutnie konieczne do rozwoju miasta, leży w kompetencji Burmistrza i jego sztabu administracyjnego. Radni mogą jedynie pytać, naciskać i rozliczać, co też robimy na sesjach. Działamy w systemie, który gwarantuje Burmistrzowi ogromną władzę. Życzyłbym sobie, żeby umiał ją wykorzystać maksymalnie skutecznie. Pan Burmistrz wymienił część kadry w UM. Teraz nie może już powiedzieć, że nie ma z kim pracować. Czekamy więc na efekty, których na razie nie widać.

      Polubienie

Dodaj odpowiedź do Stefan Anuluj pisanie odpowiedzi