Recitale Kevina Kennera, laureata II nagrody na XII Międzynarodowym Konkursie Pianistycznym im. Fryderyka Chopina*, miałem okazję słyszeć kilkukrotnie. Dwa razy podczas kameralnych występów w naszych Dusznikach, a także w Warszawie, na uroczystym masowym koncercie przygotowanym na instrumencie historycznym. Za każdym razem słuchanie tego wyjątkowego, bezpretensjonalnego pianisty, grającego z profesorską lekkością i precyzją, sprawiało mi ogromną satysfakcję. Kenner to muzyk grający praktycznie bezbłędnie, któremu wykonawstwo Chopina sprawia ogromną satysfakcję. Wszystkie wysłuchane dotychczas koncerty odbywały się w asyście orkiestry, co dodatkowo pozwoliło mi ocenić zdolności pianisty do zaadaptowania się w warunkach dyktowanych przez większą grupę instrumentalistów. Kenner sprawdza się w tych okolicznościach fantastycznie. Świetnie funkcjonuje również w roli piano-dyrygenta nadającego rytm wykonaniom genialnych koncertowych utworów Chopina, jednocześnie nie ignorując muzycznych towarzyszy. Koncerty w Dusznikach, grane były na instrumencie współczesnym, natomiast warszawski występ to wyjątkowa uczta przygotowana przez pianistę na fortepianie historycznym. Osoby interesujące się wykonawstwem muzyki Chopina doskonale zdają sobie sprawę, jak daleko pod względem technicznym stoją od siebie instrumenty współczesne a dawne. Granie na brylantowych, lekkich instrumentach produkowanych w XXI wieku, chociażby tak popularnych marek jak: Yamaha, Kawai, Steinway&Sons czy Fazioli, nijak ma się do gry na XIX-wiecznych Pleyelach, Erardach czy Grafach. Różnice w konstrukcji instrumentów wymuszają na pianistach określone zachowania; gra na fortepianach historycznych wymaga od nich wyjątkowego podejścia i umiejętności technicznych, zwłaszcza zaś konieczności wznoszenia się ponad ograniczenia dyktowane przez wiekowe instrumenty. Kevin Kenner, jako jeden z niewielu współczesnych interpretatorów muzyki naszego romantycznego mistrza, czyni to z wirtuozerią właściwą tylko geniuszom fortepianu. Udowadniał to wielokrotnie na licznych koncertach i recitalach, których zapisy rejestrowane były także na płytach CD. W mojej
płytotece posiadam dwa wydawnictwa z koncertami zagranymi na instrumencie historycznym. Korzystając z czasu wolnego, chętnie powróciłem do porywających interpretacji prof. Kennera. Na początek uraczyłem się genialnym wykonaniem koncertu zorganizowanego w roku 2010 w ramach obchodów 200. rocznicy urodzin F. Chopina w Filharmonii Narodowej w Warszawie. Polecam wszystkim to nagranie, gdyż jest to wyjątkowa okazja aby posłuchać genialnego pianisty grającego na unikatowym Erardzie z roku 1849 r., czyli instrumencie wykonanym praktycznie w czasach Fryderyka. Koncert zagrany został z towarzyszeniem wspaniałej Orkiestry XVIII Wieku pod dyr. Fransa Brüggena (niestety nieżyjącego już, wybitnego dyrygenta). Czysta Poezja. Drugą z polecanych płyt jest nagranie utworów Chopina z 2008 r. wykonanych na fortepianie Pleyela z 1848 r. w Studiu Koncertowym Polskiego Radia im. Witolda Lutosławskiego w Warszawie. Płyta została wydana przez NIFC w tzw. „Czarnej serii”. Mamy tutaj Nokturny, Mazurki, a także 4 Impromptus. Płyta jest fascynująca. Kenner wydobył z tego niesamowitego instrumentu, jakim jest dawny Pleyel** praktycznie wszystko co najlepsze. Nagranie warto nabyć dla spektakularnego wykonania Fantasie-Impromptu ciss-moll op. 66. To co z tym utworem zrobił Kevin Kenner przechodzi ludzkie pojęcie. Słucham za każdym razem z zapartym tchem. Każdy meloman powinien znać to właśnie wykonanie. Gorąco polecam. Coś niesamowitego.
W zeszłym roku udało mi się słuchać Kevina Kennera aż dwukrotnie. Śledząc na bieżąco jego stronę internetową widzę, że wybiera się na tournée po Korei Południowej. Pewnie nieprędko zobaczę go podczas koncertu live na Dolnym Śląsku, życzę więc wielu udanych recitali i…kontynuuję mój domowy, kameralny koncert z CD (właśnie „płyną” liryczne Mazurki op. 59….).
*de facto Kennera można uznać za zwycięzcę Konkursu, bowiem w 1990 r.nie przyznano I nagrody
** Fortepian Pleyel został zakupiony przez Narodowy Instytut Fryderyka Chopina w 2005 roku. Został wykonany w Królewskiej Fabryce Fortepianów w Paryżu. Ma 82 klawisze, oryginalne młoteczki i płytę rezonansową. Fenomenalny instrument:-)
P.S.
Przed chwilą zamówiłem kolejne nagrania młodszego kolegi Kennera, także zwycięzcy Konkursu Chopinowskiego – Yundiego. Ciekawe jak podszedł do Preludiów i Ballad. Płytoteka się rozrasta. Każdy pianista gra inaczej, każdy wnosi do muzyki Chopina coś nowego. Warto mieć pasję. Warto w nią inwestować!