Tigran w Muzeum Filumenistycznym

dnia

Tigran w Muzeum Filumenistycznym

2 maja 2015 w bystrzyckim Muzeum Filumenistycznym otwarta została wystawa prac plastycznych Tadeusza Łukasiewicza Tigrana. Krakowski artysta, z pochodzenia Ormianin, urodził się 6 II 1938 r. w Pradze. W latach 1960-67 studiował w ASP w Krakowie na Wydziale Architektury Wnętrz oraz Form Przemysłowych. Swoją pracę zawodową związał z Liceami Sztuk Plastycznych: w Wiśniczu i w Krakowie oraz z krakowskim Domem Kultury „Pod Baranami”.

tadeusz 1

Inicjatywa organizacji monograficznej wystawy artysty w Bystrzycy Kłodzkiej zrodziła się z przypadku. Tigran we wczesnych latach powojennych, przez bardzo krótki czas mieszkał w naszym mieście i kilkadziesiąt lat później postanowił je odwiedzić. Podróż sentymentalną uznał za bardzo udaną. Zawsze twierdził, że czas dzieciństwa spędzonego na ziemi kłodzkiej stanowił, żywe, barwne wspomnienie jednego z najwspanialszych okresów w jego życiu.  Do Bystrzycy przyjechał powtórnie po kilkudziesięciu latach, jedynie na krótką chwilę. Na wszelki wypadek pozostawił do siebie kontakt.

O artyście, banalnie, podczas wspólnego picia kawy, napomknęła mi Henia Szczepanowska. Rzuciła, że Tadeusz w Bystrzycy był i liczy, że ktoś zechce poznać jego twórczość. Temat podchwyciłem i jesienią zeszłego roku, po raz pierwszy, spotkałem się z artystą w jego krakowskim mieszkaniu na Ruczaju. Długie rozmowy o sztuce, wierze i inspiracjach przerodziły się w pomysł organizacji wspólnej wystawy, która właśnie doszła do skutku.

Prace Tadeusza to prace rasowego kolorysty. Postrzeganie rzeczywistości przez pryzmat otaczających artystę kolorów znalazło swoje odzwierciedlenie na małoformatowych płaszczyznach malarskich, cyzelowanych przez niego z szaleńczą wręcz pieczołowitością. Kolory zakodowane na kartkach papieru są krzykliwe i stanowią jasne komunikaty, kolor Tigrana to jego subiektywny język. To broń, dzięki której posiadł zdolność epatowania swoim własnym sposobem postrzegania świata. Plamy barwne pokrywające przestrzeń są mocno wypracowane, a nawet przepracowane. Widać etapy pracy malarza i dokładną ścieżkę, którą dochodził do celu. Tadeusz jest artystą bardzo pracowitym, jeśli ktoś chce być w swojej sztuce bezkompromisowy, nie ma wyjścia, musi przemóc materię. Język sztuki Tigrana jest kategoryczny. To konieczne. Bezkompromisowość w przypadku jego twórczości to warunek sine qua non. Malarz nie ma innego wyboru, jest jedynie przekaźnikiem otrzymanych uprzednio, jasnych i mocnych komunikatów – jest swoistym medium, które przekazuje nam prawdziwą rzeczywistość. Skoro tylko on otrzymuje sygnały, tylko on wie jak przełożyć je na dostępny dla nas język.

tadeusz 2

Obcując z pracami zaprezentowanymi na wystawie zdałem sobie sprawę z faktu, ze Tigran znalazł Świętego Graala, musi więc mówić o nim zdecydowanie. Patrząc na kubiczne, przenikające się wzajemnie, intensywnie nasycone łachy różnokolorowych, tłustych pigmentów wiem, że tak malować może jedynie osoba, która jest przekonana, że malarstwo i sztuka jakakolwiek, może być genialna jedynie pod pewnym warunkiem. Tym warunkiem jest skupienie na prawdzie. Prawda jest bowiem obiektywna, prawda jest jedna. Tadeusz widzi ją na horyzoncie. W swoich obrazach próbuje nam ją przekazać.

W rozmowach z artystą wielokrotnie słyszałem, jak jest zmęczony, jak trudno jest mu osiągnąć zamierzony efekt, jak walczy z materią. Jestem przekonany, że kłamie. Ot, artystyczne narzekanie. Jestem tego pewien, gdyż zauważylem,  że jego prace to efekt światła odbitego. Tadeusz wie od Kogo. Ja już też.

Tadeusz Łukasiewicz Tigran mieszka i pracuje w Krakowie. Jest autorem licznych wystaw indywidualnych i zbiorowych.
Świetny kolorysta, eseista i pisarz. Pomimo kiepskiego ostatnio samopoczucia pojawił się na wernisażu swojej monograficznej wystawy. Był wzruszony. Pomimo, że wrócił do Krakowa, chyba został u nas na dłużej.

DSC_0021

„Hymny światła. Bystrzyca Kłodzka na nowo”

– wystawa czynna od 2 maja do 31 lipca 2015.

Zapraszam!

tadeusz 3

 

Dodaj komentarz