„Dla każdego człowieka dzień jego śmierci to dzień paruzji Chrystusa, dzień wydarzeń ostatecznych. Wchodząc w świat boski, dochodzimy do tego kresu razem, bo tam nie ma już ziemskiego czasu. Lecz czas inny, czas Boży, przemieniony przez wieczność, czas eschatologicznego święta całego stworzenia. Szkoda, że wielu teologów nie usiłuje tego zrozumieć lub o tym nie wie, a tylko stawia zarzuty. Taka wizja eschatologiczna jest o wiele bardziej uzasadniona”.
„Współczesna refleksja teologiczna (…) rozwija wizję zmartwychwstania w śmierci: umierając już zmartwychwstajemy, a co najmniej zaczyna się proces zmartwychwstania. Na drugą stronę przechodzimy z całym swoim jestestwem, dostępując niezwykłej przemiany. Nie ma takiego momentu, w którym bylibyśmy tylko samą oddzieloną od ciała duszą”.
Dzisiaj rano po długiej chorobie zmarł ks. prof. Wacław Hryniewicz OMI. Jego myśl teologiczna jest dla mnie nieustającą inspiracją do własnych poszukiwań prawdy…
Jestem przekonany, że wszedł już w świat boski i nareszcie widzi to, czego był pewny już za życia…
„…błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli…”
R.I.P.
