Się dzieje

Emocji tak wiele, że aż brakuje czasu, by cokolwiek pisać. W niedzielę rewelacyjne recitale Tomasza Rittera i Mistrza Janusza Olejniczaka.

Koncert popołudniowy to wyjątkowo udany występ młodego polskiego pianisty Tomasza Rittera, w karkołomnym wręcz repertuarze. Bez kompleksów. Absolutnie, ale to nie dziwi; Ritter to przecież zwycięzca Konkursu Chopinowskiego  na instrumentach dawnych. W Dusznikach także dał próbkę swoich umiejętności na instrumencie z epoki. Dziękuję także, za odkrycie twórczości Pawła Szymańskiego. Etiudy to rarytas, a w wykonaniu Rittera…czysta poezja. Echo-system!

img_20190807_174004814302501386690980.jpg

Wieczorem, Mistrz Świata w wykonawstiwe muzyki Chopina, czyli Janusz Olejniczak. Świetny recital z muzyką Fryderyka. Dzięki zmianie programu mogłem cieszyć się aż ośmioma Mazurkami. Jakież detale i ozdobniki, zapisane w nutach „koronki”. Technika, profesjonalizm i eteryczność. Cały Janusz Olejniczak. Wszystko okraszone wielokrotnymi bisami i owacją na stojąco!

Na koniec anegdota. Podczas bisów zdarzyła się sytuacja w Dusznikach niesłychana. Wraz z ostatnimi dźwiękami utworu wybrzmiały bity pikającej melodyjki telefonu komórkowego. Niefrasobliwa słuchaczka szybko zareagowała, a pianista nie dość, że dograł ostatni akord utworu, to jeszcze uzupełnił dźwiękami fortepianu niedokończoną melodię z telefonu. Szał!!! Do tego na bis Komeda, którego dźwięki towarzyszą właśnie mojemu wpisowi.

W poniedziałek Behzod Abduriamov, czyli wcielenie Liszta. Na sali obecny profesor Ioudenitch. Pianista = wulkan energii. Coś wspaniałego. Młodość i nieokiełznana fantazja. Plus, kolejna anegdota. Mój krawat kupiony niegdyś w kłodzkim Marks&Spencer (kiedy jeszcze istniał) tuż po koncercie, na skutek utaleń w przerwie koncertu, trafił do nowojorczyka, który ze względu na ograniczenia bagażowe, nie zabrał całej garderoby. Ma wrócić w ostatnim dniu festiwalu ;-). Koloryt festiwalowy. Jako miejscowi, służymy pomocą;-))).

Dzisiaj dzień wyjątkowy. Kilkugodzinne spotkanie z dyrektorem artystycznym festiwalu profesorem Piotrem Palecznym. Miłe rozmowy o festiwalu, Chopinie i współczesnej pianistyce. Wszystko przy dobrej kawie i w towarzystwie zaprzyjaźnionego burmistrza Dusznik Piotrka Lewandowskiego. Także ważne rozmowy o przyszłości Festiwalu.

Wczesnym popołudniem lunch w hotelu Impresja przygotowany przez najlepszego kucharza roku 2019 w Wielkiej Brytanii, Kubę Winkowskiego. Coś niesamowitego. Po prostu poezja. Kuba Winkowski to arcymistrz. Polak, który zawojował Wielką Brytanię. Utytułowany jak Gordon Ramsay. Ryba w chłodniku… Mmmmmmmmniam…….Do tego kaczka! Po polsku! Skusiłem się na mięso.

img_20190807_1739118926254217770245854.jpg

 

Wieczorem kolejna uczta. Duchowa. Jeden z moich ulubionych pianistów Charles Richard-Hamelin. Kolejny raz w Dusznikach. Jestem przekonany, że kolejny raz z owacją na stojąco. Już czekamy.

Tymczasem, w końcu chwila na wpis. Żeby na urlopie brakowało czasu? Do tego oczywiście góry i nasz ulubiony staw 😉 Aha, wczoraj oczywiście obowiązkowe 15 km w butach. Dla ciała i dla ducha. Uzupełniamy.

 

Teraz to, co najważniejsze. Wczoraj, kolejna 14. rocznica jednego z najwspanialszych wydarzeń w moim życiu. Sakramenty robią robotę! Martusiu…:-):-):-). Cały czas, mamy To!!! Już ponad 21 lat!!! Razem!!! 14 oficjalna. Wiemy dzięki Komu!!! Idziemy dalej!!! Droga&Prawda&Życie!!!

urodzinki 1998

 

 

A teraz idziemy na koncert:-). Już się zbieramy (no ja jeszcze nie bardzo). Komeda gra nadal. Still…Marta pogania…Idę;-)

Dodaj komentarz