Cicho nad trumną DPS-u

Już ponad tydzień temu, na sesji Rady Powiatu Kłodzkiego wniesiony został projekt uchwały o likwidacji Domu Pomocy Społecznej w Szczytnej. Projekt został zaopiniowany przez komisję merytoryczną dopiero w przerwie obrad, co świadczy o wyjątjkowycm pośpiechu przy wprowadzaniu go do porządku sesji. Niespełna miesiąc wcześniej Rada Powiatu, zgodnie i praktycznie jednogłośnie, przyjęła uchwałę – apel, w której zwracała się do licznych organów i osób publicznych o wsparcie w procesie ratowania Domu. Pośpiech w procedowaniu uchwały stanowi dowód, iż mozolnie wypracowywane apele stanowiły jedynie zasłonę dymną przed podjęciem radykalnej decyzji. Dla Zarządu Powiatu miał on być najpewniej lichym usprawiedliwieniem, które zaprezentowane zostanie opinii publicznej jako akt odbrej woli i próba walki o placówkę. Z pewnością miał również zminimalizować wyrzuty sumienia, ale czy wyrzuty sumienia w ogóle męczyły przedstawicieli rządzącego w powiecie klubu? Jedno jest pewne, mieliśmy do czynienia ze spektaklem hipokryzji. Uchwała, pomimo próby dyskusji i oficjalnych wystąpień członków Prawa i Sprawiedliwości (także mojego) została dosyć szybko przegłosowana. Co dziwi, tak ważny społecznie temat został prawie całkowicie pominięty przez nasze lokalne media, w tym lokalne telewizje, które były obecne na sali obrad. Czy los pensjonariuszy i pracowników DPS jest im obojętny? Mija już tydzień od sesji, a w mediach, z drobnymi wyjątkami cisza. Cisza nad trumną DPS-u.

P.S.

Narracja Platformy Obywatelskiej serwowana opinii publicznej jest łopatologiczna. Według opinii jej członków, Zrarząd Powiatu zrobił wszystko, aby Dom ratować, ale zła wola właścicieli obiektu – zakonników, uniemożliwiła im wypracowanie porozumienia. Ja konsekwentnie uważam, co artykułowałem na sesjach, że w procesie negocjacji Zarząd popełnił poważne błędy, które również wpłynęły na dramatyczny ich efekt. Może wypadałoby się przynajmniej uderzyć w piersi. To jednak takie niepolityczne… Sprawa, wbrew pozorom, nie jest jeszcze zakończona.

Dodaj komentarz