Daniil Trifonov wystąpił na scenie NOSPR w Katowicach. To najwybitniejszy pianista swojego pokolenia i jeden z najwybitniejszych pianistów ever. Dzisiaj pełnia księżyca. Po prostu pełnia. Tych kilku dźwięków z finału Sonaty pewnie już nigdy nie usłyszę. Nikt ich już nigdy nie usłyszy. To były palce Boga. Jednorazowy wybryk? Fanaberia? Ile bym dał, żeby to odtworzyć. Może kiedyś, Ktoś miłosiernie…:-).
Marsz żałobny w Triduum, jakże wymowny. Coś niewiarygodnego…
P.S.
Cudowna sala, cudowna akustyka, wyjątkowa publiczność i ten niedoceniany sprzęt FAZIOLI. Jak to gra! Dlaczego tak niewielu na nim gra? Czyżby zbyt trudno? Klekoty i samoobsługowe „japońce” lepsze? Aksamit! Pitagorejczycy mieli rację, że mechanizmu istnienia świata szukali w dźwiękach:-).
Zdjęcia dzięki uprzejmości mojej partyzancko działającej Żony. Pod równie mocnym wrażeniem!!! Stilllllllll…:-). Dobranoc…