Weekend

dnia

Bardzo aktywny weekend. Na miejscu w L-Z. Pomimo pogody, która w sobotę  nie zapowiadała się bardzo ciekawie (burza nad Radoszką) postanowiliśmy nie zmieniać planów. Nowa app’ka pogodowa pomogła w zaplanowaniu trasy; wiedzieliśmy kiedy wystartować i jak zaplanować ścieżkę (którą niestety musieliśmy odrobinę zmodyfikować). Dało się i 18 km weszło:-). Zdążyliśmy przed powrotem deszczu. W niedzielę, w trybie spacerowym 15 km, czyli norma wyrobiona. Do tego oczywiście, kawa(y), na górce Birell’ek nealko (mniam) i św. Tomasz z Akwinu w pigułce w ramach szkolenia języka. Widoki fantastyczne, a nasz kochany Lądek, dzisiaj wyjątkowo piękny. Obiektywnie piękny, bez dwóch zdań, bez względu na narzekania malkontentów. Forza!

Dodaj komentarz