Złote słowa Arcybiskupa Fultona J. Sheen’a. Zdecydowanie do przemyślenia i dla kapłanów i dla świeckich. Czasu coraz mniej. Arcybiskup pisał te słowa w roku 1975. Jaka jest nasza kondycja aktualnie? Wymagać powinniśmy od siebie wszyscy. Od siebie samych, ale również wzajemnie. Let’s go!
„Z niektórych ambon nigdy nie płyną dziś słowa o sądzeniu zła, lecz raczej moralizatorskie frazesy o tym, że miasta popadają w ruinę, a ulice stają się sceną dla napadów. Jak pisał Malcolm Muggeridge: “Rzeźnik, który promuje wegetarianizm, należy do rzadkości, ale duchowni z silnymi skłonnościami ateistycznymi są zjawiskiem tak powszechnym jak czarne konie”. Sprzedawcy, który nie są przekonani do swoich towarów i sprzedają jedynie socjologię, kreują świat pełen rewolucjonistów, którzy pragną zmienić świat, lecz nie chcą zmienić samych siebie. W ten sposób zbyt wiele kościołów, troszcząc się wyłącznie o kwestie społeczne aż do zaniedbania osobistej świętości, dysponuje jedynie zapachem po pustym flakonie po perfumach. W swoim gorączkowym pragnieniu, aby „być ze światem”, kapłani zatracili znaczenie swojego własnego powołania, aby „być z Chrystusem”.
Źródło: „God’s Thunder of Courage!”, 1975r.