Miałem właśnie odnieść się do meandrów naszej gminnej polityki. Wpisu zaniechałem, ponieważ musiałbym dotknąć „zjawiska”, którego totalnie nie jestem w stanie pojąć, a do którego poziomu zniżać się nie zamierzam. Oddaję się więc lekturze przy dźwiękach muzyki. Pomimo późnej pory😊. Dobranoc.
