MOCAK
Krakowski MOCAK odwiedzamy regularnie. Z pełną odpowiedzialnością stwierdzam, a jestem przecież historykiem sztuki, że część spora prezentowanych prac to leczenie kompleksów słabych artystów. Z pełną odpowiedzialnością dodaję również, że w MOCAK-u, podczas każdej z wizyt, zawsze odnajdujemy perły. No to warto! Dobra przestrzeń, jeśli czytamy ją krytycznie. My czytamy 😎. Perły na zdjęciach poniżej…
Na stadionie
2:2😀
W centrum
Zawsze
Poza centrum
Zawsze
Przekaz dnia
Twarz tężeje obiektowi coraz bardziej. Stężała. Ulała się mocno pierwotnie, a potem zdecydowanie stężała. Na potrzeby doświadczenia użyjemy sformułowania ulanie w stężeniu. Chyba tak to należy określić. Pozycja siedząca. Noga na nogę. Zachowane pozory koncentracji na wydarzeniach, które rozgrywają się tuż przed nim. Trumpet! Chwila przerwy i brawa. Górna część twarzy z nosem i ustami…