Wersy dobre

Piekło/Marcin Świetlicki Piekło, Piekło, Przestało. Grube skóry, groby Gadające. A wschód Słońca w południe następuje, kiedy  Samotnie zamówiwszy wódkę i drożdżówkę W „zwisie” , w którym pracuje pani, co nas lubi, Palimy sobie papierosa. Podstawowy zestaw, Wywołujący wschód słońca oraz nową miłość Do niewiadomo czego, na nic konkretnego Nas nie stać i nie będzie nas…

Idziemy

Konsekwentnie… Tylko dzięki…Uknow. Fantastyczna sprawa❤️❤️❤️

Śmierci pewne zdarzają się. Są. Po co? A POTEM…

Jest życie

Jest życie po powodzi. W tym właśnie miejscu wszystko było zalane. Wszystko wraca do normy. To ich ciężka praca. Ich ciężka praca… Tylko Oni wiedzą jak ciężka. Żyjmy u siebie…

Nie ma

Nie ma już ani ich, ani stołu, ani kanapy…Domu też już nie ma… Powódź… Pustka… Eter…