Tyle, że ja akurat…
wiem ;-)…
Nocny Ashkenazy
Urlop sprzyja nocnym odsłuchom. Wtedy wszędzie cicho. Jest chwila dla klasyki. Zasłużonej. Zwłaszcza, że w końcu jest możliwość delektowania się – w cywilizowanych (już nawet nie względnie) warunkach, Chopinowskimi Mazurkami w wykonaniu Vladimira Ashkenazy’ego. O tym wyjątkowym Artyście (precyzyjniej, kolejnym Jego muzycznym wcieleniu) miałem pisać już na początku urlopu, ale ze względu na „armagedon” nie…
Suplement…
…przepiękny, w wydaniu samego El Greco.
Jeszcze letnia burza
Prawie noc i jeszcze letnia burza. W tle rzucone Nokturny w interpretacji Polliniego… Tak się zastanawiam, słuchając w tym wyjątkowym miejscu odgłosów burzy i dźwięków Chopina, w którym momencie nastąpi przesilenie tej naszej lokalnej łopatologii stosowanej? Kiedy nastąpi masa krytyczna, tego bardzo prostego, instynktownego, zwierzęcego wręcz działania? Myślę, że im dłużej używane będą instrumenty, których…
🚀
😀💪😀
12
Itshajtajmłi…😀🚀!