Rafał Blechacz

dnia

Rafał Blechacz nagrał płytę z dwiema sonatami Fryderyka Chopina. Dzieło zostało udostępnione do sprzedaży wczoraj. Dzięki aplikacji streamingowej, zarejestrowanych utworów mogłem wysłuchać już kilkukrotnie. Pierwsze wrażenia są więcej niż dobre.

Blechacz jest w swoich interpretacjach przewidywalny, ale ta przewidywalność jest według mnie akurat ogromnym walorem. Granie czyste, wirtuozowskie, pozbawione emocjonalnych salt i ekwilibrystyki to walor, który bardzo cenię w jego estetyce. Do sonat pianista podszedł z pewnością, pianistyczną odwagą i precyzyjnie określonym pomysłem, który czytelny jest od pierwszych dźwięków. Jego sposób na Chopina to granie klasyczne, sterylne, to spójna narracja z odpowiednim, proporcjonalnym dozowaniem emocji w poszczególnych częściach. Takie minimalistyczne, ale jednocześnie niezwykłe barwne granie świadczy o ogromnej dojrzałości pianisty. Prostota, jedność w chopinowskiej wielości i konsekwentne budowanie narracji zmierzającej do imponujących, brawurowo granych finałów to moim zdaniem największe walory tej produkcji. Interpretacja Blechacza na pewno znajdzie miejsce w mojej płytotece. Już porównuję ją z innymi, historycznymi interpretacjami.

Rafał Blechacz konsekwentnie idzie do przodu swoją własną, konserwatywną ścieżką interpretacji muzyki mistrza Fryderyka. To bardzo cieszy. Płyta została wydana oczywiście w DG. Cieszę się, że mamy w Polsce tak dobrego pianistę!

Dodaj komentarz