Jest słabo słyszalny…
„Mój głos wewnętrzny
niczego nie doradza
niczego nie odradza
nie mówi ani tak ani nie
jest słabo słyszalny
i prawie nieartykułowalny
nawet jeśli się bardzo głęboko pochyli
słychać tylko oderwane od sensu sylaby
staram się go nie zagłuszać
obchodzę się z nim dobrze
udaję że traktuję go na równi
że mi na nim zależy
czasami nawet staram się z nim rozmawiać
– wiesz wczoraj odmówiłem
nie robiłem tego nigdy teraz też nie będę
– glu – glu – no więc sądzisz że dobrze zrobiłem
– ga – go – gi cieszę się że się zgadzamy
– ma – a – – no a teraz wypocznij
jutro znów pogadamy
nie jest mi na nic potrzebny
mógłbym o nim zapomnieć
nie mam nadziei trochę żalu
gdy leży tak przykryty litością
oddycha ciężko otwiera usta
i stara się podnieść bezwładną głowę”
