Eksperymenty

Sprawy społeczne pociągały mnie od zawsze. Sprawy społeczne to nie tylko naukowe, teoretyczne analizy, ale przede wszystkim realne problemy zwykłych ludzi. Z problemami wielokrotnie spotykałem się osobiście, kiedy przez ponad 7 lat pełniłem funkcję społecznego kuratora sądowego dla osób dorosłych. Ten czas był dla mnie nauką empatii, a także okazją do budowania fantastycznych więzi. Działalność społeczna pchnęła mnie do zaangażowania politycznego. Zmieniła się forma działania, ale nie zmienił się cel. Jest wciąż taki sam. Próbować zmieniać rzeczywistość, ażeby poprawiać warunki bytowe osób najsłabszych i niezaradnych.

Przez lata pracy społecznej, jednym z największych generatorów problemów wśród rodzin osób wykluczonych było uzależnienie od alkoholu. Problem ogromny, destrukcyjny i bardzo często, również w niewielkim stopniu zawiniony. Temat rzeka, o którym można by pisać całe tomy.

foto źródło: pixabay
foto źródło: pixabay

Kuratorem już wprawdzie nie jestem od kilku lat, jednak z wieloma z moich podopiecznych nadal utrzymuję kontakty. Niektórzy poradzili sobie z problemami, inni nadal się z nimi zmagają, jeszcze inni nie byli w stanie wygrać z uzależnieniem… niestety… Czasy się zmieniają, a problemy cywilizacyjne wciąż dotykają wiele osób. Rośnie nowe pokolenie, które także w znacznym stopniu narażone jest na horror uzależnień. Szczerze przyznam, że pomimo zaprzestania pracy kuratorskiej, nadal mocno interesuję się metodami skutecznej pomocy osobom z problemami. Na początku bieżącego roku (przy okazji jednej z kampanii społecznych promowanej w sieci) zainteresowałem się programami i aplikacjami komputerowymi (czyli nowinkami), które przeznaczone są dla osób z problemem alkoholowym (zresztą nie tylko). Praktycznie od stycznia, hobbystycznie przebijam się przez sieć w poszukiwaniu aplikacji oraz programów, które stworzone zostały z myślą o osobach borykających się z uzależnieniami, bądź chcącymi zmienić trwale swój styl życia. Nie sądziłem, że jest ich tak wiele, co z pewnością świadczy o skali problemu, który w wielu krajach dotyczy osób w każdym wieku. Niestety większość z nich opracowana została tylko w języku angielskim, więc trudno będzie promować je wśród wszystkich grup wiekowych w naszym społeczeństwie. Przez prawie rok zapoznałem się z bardzo ciekawymi aplikacjami działającymi także na smartfonach, których autorzy wykorzystując swoją programistyczną inwencję, próbują pomagać innym. Ich altruizm i dobre intencje objawiają się chociażby w fakcie, że programy te są całkowicie bezpłatne. Temat działania tych nowatorskich cyfrowych projektów stał się moim konikiem, oddechem od pracy zawodowej i polityki. Myślę, że ze względu na brak czasu, testowanie, niestety także czasochłonnych, programów zajmie mi jeszcze wiele miesięcy. Temat wart jest zainteresowania i promocji, dlatego po zakończeniu swoich prywatnych badań postaram się sklecić dłuższy artykuł, który być może uda się gdzieś puścić do prasy. Aktualnie bawię się i prostymi aplikacjami, i uczestniczę w analizowaniu bardziej rozbudowanych projektów. Zastanawiam się także na ile programy te mogą być skuteczne w pomocy osobom dotkniętym problemem uzależnień. Zastanawiam się, czy metody działań mogłyby wzbogacić wachlarz pomysłów stosowanych w naszym kraju. Czy można skutecznie tymi cyfrowymi nowinkami zainteresować młodzież korzystającą garściami ze zdobyczy technicznych? Myślę, że jest to także temat dla osób naukowo zgłębiających tematy walki z wykluczeniem i uzależnieniami. Temat nie tylko dla instytucji, ale także dla fundacji, stowarzyszeń i osób zaangażowanych społecznie. Pracuję dalej, ale na efekt mojej pracy trzeba będzie jeszcze poczekać. Temat jest fascynujący:-). To tyle przy sobocie:-).

Dodaj komentarz