Mija właśnie tydzień od Nocy w Muzeum Filumenistycznym, zorganizowanej w naszej bystrzyckiej instytucji. W MF, jak wiadomo, mam niewątpliwą przyjemność pracować. Tegoroczna Noc przyniosła wiele atrakcji, które spotkały się z bardzo pozytywnym odbiorem. Po pierwsze, walorem nocnego zwiedzania Muzeum byli: Grzegorz Trzmielewski i towarzysząca mu Anna Orzechowska. Grzegorz jest bardzo młodym, ale niezwykle utalentowanym, a co za tym idzie medialnym i popularnym modelarzem. Swoje prace artysta buduje, po prostu, z… zapałek. Trzeba przyznać, iż konstruowanie z takiego właśnie materiału (zapałczane drewno:-) idealnie wpisuje się w sferę zainteresowań moją i moich koleżanek z MF. Artysta przetransportował do Bystrzycy swoją najnowszą pracę – wykonany z ponad 35 tys. zapałek model znanego pancernika Bismarck. Statek wykonany przez Grzegorza Trzmielewskiego jest jedynym w Polsce, pływającym modelem ułożonym z zapałek. Co ciekawe, Bismarck „przypłynął” do nas koleją PKP relacji Gorzów Wielkopolski – Bystrzyca Kłodzka;-))). Praca zrobiła furorę. Nie ma się co dziwić, Bismarck jest monumentalny i wywiera wrażenie nawet na laikach, niewtajemniczonych w meandry trudnej sztuki modelarstwa. Efekty pracy mówią same za siebie. Statek został wykonany z ogromną precyzją, a dodatkowo jest bardzo estetyczny. Dzięki wsparciu sponsora, model młodego artysty pozostanie w Muzeum i lada moment zostanie zaprezentowany na wystawie stałej. To świetny nabytek. Panie Grzegorzu, dziękujemy!!!
Tradycyjnie już, podczas Nocy zorganizowana została Konfrontacja Sztuk Malarskich. Szósta z kolei. To takie nasze mieszane sztuki…malarstwa. Tego roku „zwarli się” Panowie Pronaszko i Brandt. Waga ciężka. Komentatorem spotkania został niezawodny koneser sztuki – Zbyszek Kaczmarek. Dla mnie osobiście, zwycięzcą okazał się rysunkowy Brandt, który pomimo oszczędnej techniki, był zdecydowanie bardziej efektowny. Mieliśmy już Beksińskiego, Nowosielskiego, Gepperta i Dwurnika. Kto w roku przyszłym? Powalczymy, zobaczymy;-). Nowy rok, nowe wyzwania. Jest jeszcze sporo czasu. Damy radę.
Cieszę się, że miałem okazję poprowadzić imprezę. To miłe widzieć tylu zadowolonych ludzi w Muzeum. Oby jak najczęściej. Ladies&Gentelmen…CU next year.
P.S.
Telewizja Kłodzka jest niezawodna. Polecam!!! Relacja z imprezy dostępna na stronie TV Kłodzka.
P.S.
To naprawdę prawdziwa przyjemność móc poznać kulturalnych i inteligentnych młodych ludzi, którym chce się zrobić coś pozytywnego. Pani Aniu, Panie Grzegorzu; czapki z głów. Kariera artystyczna i zawodowa dopiero przed Wami. Jestem przekonany, że będzie się działo. Nowe wyzwania czekają. Powodzenia!
A poniżej fotorelacja duetu: M. Jaworska i T. Nowicki.