Benedykt XVI. Ostatnie rozmowy.

benedyktNakładem wydawnictwa Rafael ukazał się kilka dni temu kolejny, zapewne już ostatni wywiad-rzeka, który z Benedyktem XVI przeprowadził Peter Seewald.

Seewald to znany niemiecki dziennikarz, konwertyta na katolicyzm i autor wielu publikacji dot. spraw dotykających kwestii wiary. Z papieżem rozmawiał już kilkukrotnie, ale ostatnia publikacja miała być poniekąd podsumowująca i uzupełniająca rozmowy poprzednie. Uzupełnienie dotyczy przede wszystkim kwestii związanych z abdykacją papieża i jego życia na emeryturze.

Joseph Ratzinger to dla mnie zdecydowanie najwybitniejszy żyjący intelektualista. Jego wcześniejsze publikacje, zwłaszcza trylogia poświęcona osobie Jezusa to kamień milowy w moim rozwoju duchowym, dlatego też z ogromną niecierpliwością oczekiwałem na „Ostatnie rozmowy”. Po ich lekturze jestem niezmiernie usatysfakcjonowany i podbudowany. Życie Ratzingera, jego pokora, a przede wszystkim niewiarygodna mądrość to dla mnie niedościgniony ideał. Niełatwa droga wikarego, profesora, biskupa, a w końcu papieża ukazana została przez pryzmat jego bezwarunkowej wiary, która od zawsze wyznaczała kolejne cele a tym samym kreowała kolejne etapy jego życia. W każdym zdaniu wypowiedzianym przez papieża emeryta czai się mądre, zdrowe spojrzenie na nasze życie doczesne; uchwycone zostały jego sensy i cele. Wszystko podane bez kategoryczności, z uwzględnieniem ludzkich słabości, pełne niewiarygodnej wręcz pokory.

W publikacji wydzielone zostały zamknięte tematy dotyczące chociażby sensacyjnej abdykacji, a także zagadnień związanych z kolejnymi etapami duchowego i naukowego rozwoju papieża. Wywiad przeprowadzony został w perfekcyjny sposób. Przygotowanie Seewalda, jego erudycja i doświadczenie dziennikarskie to również ważny walor tej książki. Żeby pytać, trzeba przecież wiedzieć o co. Zwłaszcza personę z dorobkiem teologicznym takiego kalibru.

Ratzingera warto czytać, pomimo że część jego lektur do łatwych nie należy. Wywiad Seewalda z Mistrzem to bardzo przystępna wersja Ratzingera. Można powiedzieć: papież w małej pigułce. Lektura sprawiła mi niesłychaną przyjemność. Po prostu.

Zachęcam do czytania, nie tylko katolików*.

 

*Chociaż katolików zachęcam szczególnie, gdyż doskonale wiemy, iż mamy spore braki odnośnie zakresu wiedzy związanej z Pismem, tradycją, a także detalami dot. naszego wyznania.

Dodaj komentarz